Pierwsze Święta?

A może upamiętnić je w ten sposób? :)


Sposoby są dwa:
1. Smarujemy rączkę/stópkę dziecka klejem, odbijamy na bombce, potem posypujemy brokatem.
2. Odbijam rączkę/stópkę na poduszce z bezbarwnym tuszem do embossingu, odbijamy na bombce,  posypujemy pudrem do embossingu i podgrzewamy tak, aby puder rozpuścił się tworząc błyszczącą, trwałą powierzchnię.

Ze względów bezpieczeństwa polecam bombki akrylowe lub styropianowe. Te tradycyjne, szklane, mogłyby w niebezpieczny sposób ulec destrukcji przy zbyt dużym entuzjazmie małego człowieka.

Źródło: etsy.com

Słoik pełen snów

Kolejny uroczy "sposób na twórcze dziecko" - słoik pełen snów :) Możemy wspólnie zapisywać nasze sny każdego ranka i wspólnie, w jeden specjalny dzień w roku wspólnie je wszystkie odczytywać sprawdzając ile z nich wciąż jeszcze pamiętamy.
Można stworzyć też słoik z marzeniami.
Albo z dobrymi życzeniami... I losować jedno każdego dnia rano, tak na dobry dzień :)
Albo z planami na wakacje...
 Albo z najzabawniejszymi powiedzonkami naszego dziecka.
Albo pomysłami na zabawy, które można by losować w chwilach nudy.
Albo z chwilami, które wywołały nasz uśmiech. I zbierać je przez cały rok, otworzyć w Sylwestra lub Nowy Rok i przypomnieć sobie mnóstwo pięknych momentów.
Albo... z czym tylko przyjdzie nam do głowy :)


Źródło: weheartit.com

Sposób na zdjęcie

Jak wyeksponować swój największy skarb? Jeden ze stutysięcydwustuosiemdziesięciutrzech sposobów :) :

 
 
 
Źródło: flickr.com

Pomysły na tort urodzinowy cz. 1

Dla tych, którzy nie wierzą w swój talent, nie mają czasu na wymyślne dekorację, albo po prostu lubią minimalizm:


Jak zapisać swoje imię jeśli nie umie się pisać?


Banalnie proste:
1. Taśmą samoprzylepną, koniecznie taką ze słabym klejem, np malarską wyklejamy imię dziecka na dużym kartonie
2. A potem pozwalamy mu na swobodną twórczość malarską ;)
3. Kiedy już ukończy dzieło, zdejmujemy przyklejoną wcześniej taśmę...
4. Ta-daam! :)


Źródło: http://attackofthetwins.blogspot.com/

Niezawodny sposób na potwory spod łóżka

Działa na absolutnie wszystkie potwory - spod łóżka, spod szafy, zza firanki... i ze wszystkich innych mniej lub bardziej wymyślnych kryjówek. Niezwykle skuteczny - jednorazowe zastosowanie pozwala pozbyć się większości potworów raz na zawsze (jedynie w przypadku tych najbardziej upartych potrzebna może być aplikacja przez kilka kolejnych wieczorów).
A jaka jest jego największa zaleta? Jest dostępny 'od ręki' w każdym domu, jeśli tylko dysponujesz dowolnym pustym spryskiwaczem (np po płynie do szyb) i odrobiną inwencji do wykonania przekonującej etykiety (należy pamiętać, że w przypadku młodszych bojowników wersja obrazkowa będzie zdecydowanie bardziej przekonująca niż nawet najwymyślniejszy opis małymi literkami).
Przepis na magiczną miksturę:
- woda
- ewentualnie odrobina olejku lawendowego, bądź innego olejku eterycznego
- ewentualnie kilka kropli barwnika spożywczego
- ewentualnie odrobina brokatu

Dla mniej kreatywnych w sklepach internetowych można znaleźć gotowy  Anti Monster Spray, z olejkiem lawendowym, za niespełna 7 funtów.

Kilka inspirujących przykładów:


 
 
(pod obrazkiem link do bloga, z którego można ściągnąć etykietę gotową do wydrukowania)
 
 
 
 
Źródło: 1, 2, 3, 4, 5

Twoje dziecko jest geniuszem



Przenośny domek

 
Na Sheknows.com możemy podpatrzeć jak zbudować przenośny domek z kartonu. Albo kącik czytelniczy. Sklep. Pocztę. Zamek. I co tylko nam i im przyjdzie do głowy :) Fajny pomysł jeśli ktoś, tak jak my, nie ma miejsca na rozkładanie wszystkich tego typu sprzętów na stałe.
 

 

Pigmée


Pigmée  to kolejna zabawka angażująca wyobraźnię dziecka. Florence Bories, autorka projektu chciała w ten sposób przywrócić wspomnienie starych szmacianych lalek, którymi dzieciaki kiedyś, dawno temu, przed erą robotów z klocków lego i gier komputerowych, świetnie się bawiły. Co jest takiego w Pigmée, że zawojowały serca wielu ludzi na całym świecie? Chyba właśnie ich prostota. I ta nieokreśloność, to, że mogą być czym tylko chcesz - nie mają płci, nie mają przodu ani tyłu, o wszystkim dziecko może zdecydować samo. A tym, które lubią wyżyć się twórczo można zaproponować mazaki do tkanin i stworzenie własnej, już bardzo konkretnej postaci.



Pigmée występują w 5 rozmiarach, w kilku kolekcjach (z różnych rodzajów/wzorów tkanin) a każda sztuka szyta jest ręcznie. Ceny zaczynają się od 42 euro, ale myślę, że większość Mam jest w stanie stworzyć własną, unikalną wersję Pigmée :) Czego sobie i Państwu życzę ;)

Bardzo osobista grzechotka

Kiedyś bardzo popularnym prezentem dla maluchów były (a w zasadzie nadal są) srebrne łyżeczki z wygrawerowanym imieniem dziecka, datą i godziną urodzenia oraz parametrami startowymi delikwenta (wagą i wzrostem). Firma Rux z Nowego Jorku poszła o krok dalej - za 180$ proponuje ręcznie rzeźbioną grzechotkę z profilem twarzy rodziców. Na środku wygrawerowane jest również imię dziecka.



 

 
 
Grzechotki wykonane są z drewna klonowego, wykończone preparatami bezpiecznymi dla niemowląt . Ze względu na to, że rzeźbione są podobno ręcznie, czeka się na nie 5-7 tygodni.
W swojej ofercie firma ma również personalizowane w podobny sposób bransoletki i obrączki (w cenie 1700 $).
 
Źródło: cameobyrux.com
 


Czytająco

Co czyta rodzic, którego świat kręci się wokół dziecka? O dziecku rzecz jasna ;) Ale wbrew pozorom wcale nie jest skazany na mainstreemowe tytuły o kupkach, papkach, przeziębieniach i o tym, co zrobić żeby jak najszybciej zaczęło: przesypiać noce/korzystać z toalety/ chodzić/ mówić/ zarabiać/ prowadzić samodzielne życie ;) Zamiast tego można poczytać trochę o najnowszych badaniach naukowych dotyczących małych ludzi, rozwoju psychicznym, znaczeniu zabawy, sposobach na wspólne spędzanie czasu, designie, komunikacji, e-learningu...
Gdzie to wszystko? A tu (pod okładkami linki do stron magazynów):


 
 


 
 

Plui

W kąpieli, jak wiadomo, im więcej fun'u, tym lepiej. I każda kolejna zabawka jest bardzo mile widziana. A jak przy okazji dzięki tej zabawce można się jeszcze czegoś nauczyć o prawach fizyki, to mamy produkt niemal idealny.

Pluï, firmy Moluk (producenta słynnego Bilibo, które kiedyś szyderczo wyśmiałam, a z której to opinii, patrząc na zabawki mojego osobistego dziecka, zaczynam się powoli wycofywać) to... hmm... piłka? ośmiorniczka? deszczownica? W każdym razie kolejny produkt, który ma pobudzać kreatywność dzieciaków.

Po zanurzeniu napełnia się wodą, która po wyjęciu jej z wody wypływa przez przypominające macki ośmiornicy otwory tworząc mini-deszczownicę, lub, jak kto woli, mały prysznic ;) A kiedy zasłoni się palcem otwór na górze, woda przestaje lecieć. I tu pole do popisu dla rodziców, chcących rozwijać u swoich dzieci ciekawość świata - dlaczego tak się dzieje? Hę? :)

Kiko

Z tysiąca różnych powodów (praktycznych, estetycznych, ze względu na wrażenia dotykowe i z wielu, wielu innych) uwielbiam zabawki drewniane. Nie tylko ja, na szczęście, więc można ich znaleźć coraz więcej. Nie byłabym jednak sobą gdybym pozostała przy zachwycaniu się tym, co jest dostępne u nas, od ręki, na miejscu... Taką mam już stałą tendencję do wyszukiwania i wpadania w zachwyt nad czymś, czego akurat nie ma w Polsce. Jak np Kiko.


Kiko, a właściwie Kiko+ jest marką japońskiej firmy Kukkia, z uroczym hasłem:
"trees meets kids, kids meets play, play meets art"

Zresztą cała strona, łącznie z opisami zabawek, jest utrzymana w bardzo ciepłej, lekko baśniowej poetyce. A same zabawki?

 
 
 
 
 
 
Lubię zabawki nieoczywiste. Takie, które rozwijają u dzieciaków wyobraźnię i kreatywność. Te proponowane przez Kiko+ takie właśnie są. Czekam aż ktoś je sprowadzi do Polski :)

 
Źródła: 1, 2, 3
 
 

O!

Tak, jestem jedną z TYCH matek. Nie wiem czy akurat TYCH, o których pisał w swoim niesławnym felietonie prof. Mikołejko (swoją drogą, jeśli działał w myśl hasła: "nieważne co, ważne by mówili", to cel chyba osiągnął)... W każdym razie, jestem jedną z tych bezgranicznie (i, ok, bądźmy szczerzy, bezkrytycznie niemal) zakochanych w swoim dziecku; jedną z tych, którym dziecko przesłoniło pół świata, w związku z czym ciągle by chciały o zabawkach, zabawach, zajęciach, ubrankach, gadżetach i wszystkim, co związane co rodzicielstwem/dzieciństwem. I o tym z grubsza będzie ten blog. Bo nie wszystko musi być o transcendencji bytu ;)
 

Copyright © 2009 Ta-daam! All rights reserved.
Converted To Blogger Template by Anshul Theme By- WooThemes